Podczas burzliwych wieców domagano się również przywrócenia nauczelnię Adama Michnika i Henryka Szlajfera, relegowanych na początku marca przez ministra szkolnictwa wyższego i oskarżonych o szpiegowską współpracę z korespondentem francuskiego ziennika „Le Monde". Dnia 8 marca kolejny z wieców został rozpędzony przez oddziały MO i ORMO. Wypadki marcowe posłużyły ekipie Gomułki za argument w ostatecz¬nej rozprawie z opozycyjnie nastawioną inteligencją i kołami syjonistycz¬nymi. Zmieniono zasady rekrutacji na uczelnie wyższe. Zwiększono licz¬bę punktów przyznawanych na egzaminach za pochodzenie, faworyzując kandydatów ze środowisk robotniczych i chłopskich. Z uczelni, które do¬puściły do marcowych wystąpień studenckich, masowo zwalniano wykła¬dowców, których zastąpili nowi, mianowani przez władze. Władze nada¬wały im stopnic naukowe; byli to tak zwani docenci marcowi, inaczej nazywani volksdocentami. Zatrzymano 2730 osób, 900 osób objęto sankcjami prokuratorskimi, przed komisjami dyscyplinarnymi stanęło 424 studentów, których w większości relegowano z uczelni wprost do jednostek wojskowych lub do pracy w kopalniach.