Zapewnienia władz, że po powrocie do pracy robotnicy nic poniosą żadnych konsekwencji dyscyplinarnych, spowodowały masowy powrót lu¬dzi do zakładów pracy. Robotnicy przekonani byli, że ich postulaty zosta¬ną spełnione. Tymczasem w Gdyni, bez ostrzeżenia, wojsko otwarło donich ogień, raniąc i zabijając kilkanaście osób. Agresja władz wywołała agresję protestujących. Tłum liczący około 5 tysięcy osób zaatako¬wał Komitet Wojewódzki PZPR w Gdańsku. Z czołgów wywlekano żołnierzy. Ostatecznie siedzibę partii w Gdańsku podpalono. Po kilku dniach walk strajki zostały stłumione. Do spacyf i kowania zajść w Gdańsku skierowano około 25 tysięcy żołnierzy oraz 1300 czołgów i transporterów opancerzonych. Według oficjalnych źródeł na Wybrzeżu zginęło 45 osób (w tym 1 żołnierz i 2 milicjantów), 1165 zostało rannych, aresztowania objęły około 3 tysięcy osób. Pomnik upamiętniający poległych odsłonięto w dziesiątą rocznicę tragicznych wydarzeń. Nad kształ-tem pomnika pracowali Bogdan Pietruszka, Wiesław Szyślak, Wojciech Mokwiński i Jacek Krenz. Pomnik ma wysokość 42 metrów. Każdy krzyż waży 42 tony, a za¬wieszone na nich kotwice - po 2 tony.